Soul in the Box na FAMA’ie 2011
Hejjou!
Z powszednich notek wiecie, że braliśmy udział w konkursie, który zwie się FAMA. Należałoby opisać nasze wrażenia, emocje, oczekiwania i takie tam. No dobra!
Generalnie rzecz biorąc, to mamy troszkę mieszane uczucia. Fakt faktem, sprzęt był na bardzo wysokim poziomie. Odsłuchy na swoim miejscu, majki również, a Pan akustyk pomocny. Było by świetnie, gdyby nie to, że graliśmy pierwsi i nikt nas ( jak i reszty uczestników) nie uprzedził, że nastąpiła zmiana w przebiegu konkursu. Każdy zespół miał przygotowanego 12- minutowego seta, co dawało mniej więcej 3 utwory. Nam, jako królikom ( ostatnio często porównujemy się do zwierząt
) doświadczalnym, które poszły na pierwszy ogień, przerwano występ po dwóch piosenkach ( które razem trwały ok 7 minut ), bez wcześniejszego uprzedzenia o zmianie regulaminu. Po tym incydencie, niektóre zespoły po prostu skleiły sobie dwa kawałki w jeden i praktycznie zaprezentowały 3 utwory muzyczne. Niby mała rzecz, skrócenie seta o jeden utwór, ale uwierzcie, że na takich konkursach liczy się każda sekunda, każdy dźwięk i każdy uśmiech posłany w stronę publiczności. No ale, co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Bogacimy się w nowe doświadczenia, które pomagają nam wychodzić z kłopotliwych sytuacji bez większych problemów… miejmy nadzieję
Trzeba przyznać, że poziom był naprawdę wysoki. Cieszymy się, że mogliśmy konkurować z tak świetnymi kapelami. My ze swojej strony gratulujemy zwycięzcom i pozdrawiamy organizatorów. Wstawiamy kilka zdjęć. Niestety trochę mało napstrykaliśmy i w trochę kiepskich momentach, ale zawsze coś…
Pozdraviamy,
SOKSY!





piątek, Kwiecień 22nd, 2011, 9:40 am | 



22 kwietnia 2011 at 12:37 pm
Jak zwykle tłumaczenie nie poszło BO…. sorry, ale to nic takiego.