Nasz udział w projekcie 45 sekund
Siem.. Siem - ełe łe e – Ściema!
Od jakiegoś czasu trwa projekt 45 sekund, stworzony przez lokalną telewizję internetową – itv kartuzy. Chodzi w tym wszystkim o to, że do projektu zgłasza się dany muzyk i prezentuje się przez maksimum 45 sekund przed kamerą, potem materiał jest wrzucany do sieci a internauci głosują na swoich znajo….. ukhm.. faworytów przez facebooka opcją „Lubię to”. Tak się składa, że razem z Sarą wzięliśmy w tym udział. Jeżeli chcesz nas wspomóc to wykonaj poniższe kroki:
1. Polub stronę itvkartuzy na facebooku, żeby móc głosować -> LINK <-
2. Polub filmik Sary -> LINK <-
3. Polub mój filmik -> LINK <-
4. Poleć znajomym wykonanie powyższych trzech kroków
.
Naturalnie nie musisz głosować na nas jeżeli masz innych faworytów (a masz?? oO) ale byłoby miło
. Jednocześnie zachęcamy innych do zgłoszenia swojego udziału, jeszcze jest czas i możliwość!!
Soksy grają na weselach?!
HejHejHeloł:P
Jako prawie-wzorowy administrator co jakiś czas patrze na dziwne liczby, jakimi są statystyki, skuteczność słów kluczowych a nawet zdarza mi się sprawdzać spod jakich fraz wpisanych w wyszukiwarkach trafiają do nas człowieki. Dziś odkryłem coś niesamowitego
… Fraza „zespół weselny the box” wpisana w google, na pierwszym miejscu wyświetla naszą stronkę, czy to wskazówka? przeznaczenie?
..
Tak czy siak stwierdziłem, że taka sytuacja może się zmienić, więc postanowiłem zrobić zrzut ekranu i wrzucić grafikę tutaj jako dowód – tak żeby można było się później z czego śmiać
. Obok macie fotkę (wystarczy kliknąć żeby powiększyć), a tutaj macie link: KLIK.
… do zobaczenia na największych weselach w tym kraju! Jou!.
Soul in the box na FAMIE!
JOU!
Soul in the box, czyli domowe zoo w składzie Salamandra i Koala zakwalifikowało się do kolejnej edycji renomowanego festiwalu, jakim jest FAMA. Jest to konkurs, co za tym idzie, dochodzi rywalizacja. Oczywiście dla nas nie będzie to wyścig szczurów, ale bardziej sprawdzenie własnych możliwości i sił pośród wysokiej, trójmiejskiej konkurencji. Cieszymy się, że dostaliśmy docenieni i będziemy mieli szansę się wykazać na łamach znanego w całym kraju festiwalu. Jeśli dostaniemy się do finału lub otrzymamy wyróżnienie, to automatycznie dostajemy bilet na Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej FAMA 2010 w Świnoujściu, który jest miejscem spotkania finalistów z całej Polski. Całkiem fajna sprawa, powiem Wam
Należy dodać, że do Famy dostał się jeszcze jeden zespół z ziemi kartuskiej, a mianowicie mowa tu o Zamachu Stanu. Tymczasem SITB zaczyna dopracowywać nowe utwory i ćwiczyć, ćwiczyć, zwłaszcza, że ostatnimi czasy znów nawiedziły nas różnorakie choroby i próby zostały wstrzymane na miesiąc. Niemniej jednak wraz z nadejściem pierwszego dnia wiosny, napływa do nas pozytywna energia i chęć ponownego wejścia na scenę!
Pozdraviamy wszystkich zajawkowiczów!
Trzymajcie się i do zobaczenia na koncertach, w szkole, na uczelni, na ulicy, w sklepie, na imprezach i innych takich!
Skąd się wzięła Sandra??
Hej Hej Heloł i Siema, i ściema!
Dziś z Sarą rozwieszaliśmy kilka plakatów na nadchodzącą Rap Sesję – imprezę, która obędzie się w piątek, w Tabace i musisz tam być!. Ostatnim miejscem gdzie postanowiliśmy się udać, w tym jakże zabójczo zimnym dniu, był dworzec autobusowy. Podczas gdy Sara szamotała się z plakatami, próbując rozdzielić bagatelnie dużą ich ilość, spojrzałem na ten taki śmieszny gruby słup i zobaczyłem TO…….. plakat z imprezy, która miała miejsce osiem miesięcy temu. Mowa tutaj oczywiście o koncercie Abradaba, gdzie graliśmy support
. Od czasu tego wydarzenia Sarę zaczęto mylić z Sandrą – przy promocji wydarzenia ktoś się pomylił i na wszystkich materiałach pojawiło się Sandra & sMatthew (nie mieliśmy wtedy jeszcze nazwy).
Rzecz śmieszna ale jakby nie było te słowa mogą ranić i San… Sara może się zamknąć w sobie, więc pamiętaj to jest SARA nie sandra!
.
Pamiętając o tym iż dziś mamy 14 lutego życzymy Wam wszystkim szczęśliwego walniętego!
.
Zadzwonią? – casting do „Must be the Music”
Część z Was pewnie już wie iż dziś, z Sarą byliśmy na castingu do nowego programu rozrywkowego, telewizji Polsat – „Must be the Music”. O samym castingu niestety dowiedzieliśmy się bardzo późno i de facto mieliśmy tylko jedną próbę. Na tej jednej próbie zrobiliśmy nowy, autorski kawałek, który postanowiliśmy przedstawić dziś na castingu.
Dziś wstaliśmy wcześnie rano (straszna rzecz!) i o 7.10 wyjechaliśmy z Kartuz, oczywiście przez połowę drogi Sara
uczyła się tekstu
. Potem przesiedliśmy się w tramwaj i dojechaliśmy na sam koniec…. czyli do Jelitkowa. Nie do końca wiedzieliśhmy gdzie całość miała się odbyć, więc śledziliśmy grupkę muzyków przed nami
. Dotarliśmy do trzy gwiazdkowego hotelu Novotel (? czy Marina? do teraz nie wiem
). Tam już nie było tak różowo – całość miała się zacząć o godzinie 9.00 i o tej godzinie byliśmy ale oczywiście kolejka do oddania formularzu zgłoszeniowego była długa na około 2,5h!. Dostaliśmy numer 97 i czekaliśmy około 6h!. To i tak krótko bo zdecydowaliśmy się wystąpić w trzecim pokoju, w którym nie było mikrofonów (dlatego, że na sale wokalną czekalibyśmy pewnie jeszcze 3h a na salę zespołową się nie kwalifikowaliśmy
). Między czasie trzeba było wypełnić formularz i wystąpił mały problem, bo…. ja chciałem w marzeniach żeby wpisać „Być szczęśliwym grubaskiem” ale Sara nie chciała
. Zjechaliśmy na dół (VIP xD) i tam niemal od razu weszliśmy na przesłuchanie, komisja bardzoooooo spoko, serio. Dwaj Panowie, jedna Pani, no i oczywiście Pan kamerzysta.
Kawałek, który wczoraj przygotowaliśmy nie do końca dziś nam wyszedł, w sumie, co tu dużo mówić – był klops
. Na szczęście ta miła Pani z komisji poprosiła nas o wykonanie drugiego, rezerwowego utworu, który wyszedł nam całkiem spoko. Pewnie zauważyła, że za pierwszym razem nie byliśmy zachwyceni, a właściwie spostrzegła naszą świadomość tego, iż daliśmy troszku dupy
.
A po castingu oczywiście wystąpił mały głód, więc odwiedziliśmy KFC
.
Dzięki tym przesłuchaniom jesteśmy coraz bardziej skłonni wyznawać zasadę HiF- Hajs i Fejm, ale do pełnego przystosowania się do tej ideologii jeszcze nam daleko. Za to na castingu byliśmy świadkami ludzi, którzy do bólu wyznają zasadę LANS PONAD WSZYSTKO - chodzi o lansowanie się na maksa nie zważając na swoje skilsy ;P . Tak czy inaczej wypad jak najbardziej udany. Zakończę jednym pytaniem, na które nie musicie odpowiadać „LEJESZ W GACIE?”
.. .
Pierwsze zdjęcia z próby ;).
Wczoraj był dzień, oj był ^^. Mieliśmy w ten – a jakże zacny – dzień próbę na sali w klubie Eło
. Tak się dziwnym trafem złożyło, że Sara miała ze sobą aparat (dziwne co.? nie no, to było zaplanowane). Podczas próby usiłowaliśmy pstryknąć parę jakiś fajnych fotek na ten prze-fajny blog ale niestety…. średnio nam to wyszło
…. Zrobiliśmy sobie zaledwie garść zdjęć, które teraz Wam udostępniamy do wglądu
. Usiłowaliśmy też nagrać jakąś krótką improwizację wokalną, jednakże aparat kiepsko to zniósł i w efekcie chyba nie udostępnimy tego materiału – po prostu nagramy to jeszcze raz, przy czym bardziej postaramy się o dobrą jakość dźwięku i oświetlenia
.










